Tydzień 29/52
Tosia - Toruń, Szeroka i najlepsze lody w mieście
Tydzień 30/52
Tosia - podróż tramwajem wodnym po Brdzie
Filip - mały muzyk w Ostromecku
Tydzień 31/52
Tosia - za kuchennym oknem żniwa...
Filip - szaleństwa w JuraParku, wszystko podobało się aż za bardzo, zejście ze wszystkiego kończyło się płaczem
Tydzień 32/52
Filip - okiem cioci Kingi; po arbuzie :) w koszulce siostry :)
Tosia - też okiem cioci, ponownie żniwiarsko :)
No to jestem ze zdjęciami na bieżąco. Uf :)
Z serii pytania:
- Co jedzą szińczycy?
- A ja umrę?
Z serii sytuacje:
- Bawimy się w etatrzyk. Tą szczenę zrobiłam ecjalnie na etatrzyk. Ja będę Kopciuszkiem, ty wróżką, Filip książę. Szkoda, że nie ma taty - byłyby trzy siostry.
Wyobraziłam sobie tatę w tej brawurowej roli :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz