Wiosna w końcu puka, w końcu pozwala zmienić kurtki, czapki na lżejsze, pozwala dlużej pobiegać na dworzu. Dzieci rosną, truizm, ale ostatnio kilka już razy usłyszałam od różnych osób, że Tosia wyrosła. Filip codziennie zaskakuje nowym słowem albo jakąś końcówką. Gadanie naprawdę mu wychodzi, czasem powtarza jak papuga po Tosi i nie wie, o co chodzi (albo tylko tak mi się wydaje), ale zazwyczaj rezolutnie odpowiada, ba pytania zadaje: co lobis? ijesz? (idziesz) gdzie tata?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz