piątek, 25 października 2013
Trzy i pół
Wczoraj minęło dokładnie trzy i pół roku odkąd jesteśmy razem :) I wszystko to, co piszą o tym wieku w "Rozwoju psychicznym dziecka" to prawda: zmienne nastroje, ustalanie "granic", wybuchy złości, zmienianie zdania w pół sekundy, czułości, robienie na przekór. Nie ma jednej stałej - wszystko się zmienia co chwilę, raz mam ochotę ją udusić, wystawić za drzwi, cokolwiek, by nie słyszeć np. rozdzierającego wrzasku, który prawie zawsze wydaje mi się nieuzasadniony (dopiero po czasie staram się zrozumieć, jaka to była dla niej tragedia). A raz przytulaniom nie ma końca i można usłyszeć: polubiłam cię, najbaldziej na świecie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz