niedziela, 11 maja 2014

Postępy

18/52


Filip - tu piknikowo, w końcu wykorzystaliśmy zadomowe zasoby łąkowe, rozłożyliśmy koc i delektowaliśmy się arbzuem oraz chrupkami


Tosia - najlepszy przykład na to, że urodziny można świętować długo i jeszcze dłużej :)


Majówka za nami, Tosia u dziadków, a my byliśmy w te dni odwiedzani. Urodziny dziadków za nami, w tym jedne sześćdziesiąte nawet :) W międzyczasie było jeszcze wspólne sadzenie drzewek w przedszkolu, wizyta Wojtka.

Zauważyłam, że Tosia zaczyna dostrzegać, czym jest kłamstwo.Bywa, że opowiada historię naprawdę z kosmosu, ale jakby miała być prawdziwa, ale co gorsza czasem celowo wprowadza mnie w błąd czymś, w co wierzę i mówi: "ja się tak pomylam" :) No i są jeszcze hasła typu: "masz dziurę na kolanie. pyma apylis"!

Nauczyła się wymawiać "r", co podkrrrreśla barrrrdzo wyrrrraźnie.

Filip też mnie zaskakuje, tym jak kojarzy coraz więcej, jak wiele rzeczy rozróżnia, jak bardzo manifestuje swoje potrzeby, swoje chcenia, które jeśli nie są spełnione, zamieniają się w rozpacz czarną. Obiekty zainteresowań o najsilniejszym naładowaniu emocjonalnym: wszelkie sztućce (najlepiej w zestawie z talerzem lub szklanką, żeby można było w to uderzać), piłki, piasek, telefony i piloty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz