środa, 8 października 2014

Powrót po przerwie

Jak się stworzy zaległości, to potem nie wiadomo, jak i od czego zacząć.

Mimo że już ponad miesiąc przedszkola za nami... ciągle nie ma chęci do przekraczania jego progu. Nie wiem, czy to kwestia porannego wstawania (oj, ciężkie jest przebudzanie, ciężkie), czy czegoś innego. Raz usłyszałam, że nikt nie chce się z nią bawić, ale obserwując te krótkie relacje np. w szatni, wydaje się, że nie jest wyalienowana w grupie. Raz, że zabawki nieciekawe. Staram się wymyślać codziennie fajne preteksty/powody, że jednak warto pójść do przedszkola... Jutro jest jeden - lekcja tańca po przedszkolu. "Zespół lodowy" "Złote Łany" zaczął swą działalność, po pierwszych zajęciach chęci są. A w tym tygodniu z nowymi baletkami, mmm to już w ogóle :)

Zostało mi jeszcze nadgonienie cotygodniowych zdjęć i podsumowanie filipowe, bo chłopaczek skończył już 20 miesięcy!


Tydzień 37/52


Filip - na grzybobraniu, jego pierwszym zresztą :)


Tosia -nie tylko grzyby można znaleźć w lesie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz