czwartek, 18 lutego 2016

Filip - 3 lata

Luty to Filipowy miesiąc. Trzecie urodziny już za nami, czas zatem na małe podsumowanie.
Wyrósł, choć wciąż bardzo drobny, ale waga w końcu dobiła do 13 kg! Nie przeszkadza mu to jednak zapalczywie walczyć w bitwach na poduszki, przepychankach i turlankach, że o wyścigach w bieganiu na czas z siostrą nie wspomnę :)
Nastał etap nieprzepadania za wieczornymi kąpielami, z nocnikiem ani sedesową nakładką wciąż niezaprzyjaźniony, mimo że na pytanie, kiedy to nastąpi, zawsze odpowiada: "dzisiaj". Ma też trudności z ubieraniem/rozbieraniem się, najlepiej wychodzą dolne partie - buty :)
Największa jego miłość (zaraz po mamie;)) - auta, wszelkiego rodzaju, typu, koloru i marki. Bawi się nimi od rana do nocy. Wyścigi, korki, gaszenie pożaru, łapanie złodziei - wszystko to z udziałem niezliczonych samochodzików. Tor wyścigowy sprawdza się bardzo. Nieźle idzie mu granie w rózne gry (także karty uno), szybko uczy się od siostry, chociaż wciąż przegrana bywa nie do przełknięcia.
- Ciałem coś jeść - to najczęstsze zdanie, jakie słyszę w ciągnu dnia. Niestety to oznacza to podjadanie między posiłkami, a główne dania to już tak niekoniecznie... Ulubione są bułki, dżem, miód, gruszki, suszone jabłka, czyli wszystko to, co można zjeść na słodko. Miłość do ziemniaków aktualna, no może trochę ustąpiła miejsca powyższym. Aaaa, no i jeszcze ogórki kiszone, tak, potrafi zjeść dwa duże od razu.
No i od kilku dni odzwyczajamy się od mleka... Musimy być twardzi, oboje :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz