Leżą sobie oboje już w łóżku, ale wciąż nie śpią, blisko, bliziutko siebie, a ja wychodzę po "piciu".
Filip: - Tylko małe dzieci piją mlecko.
Tosia: - Noo, takie nowo narodzone.
F:- Nooo, a ja jus nie. Ja będę pić od kubka jus.
Grający nocnik w kształce samochodu policyjnego nic nie dał. Odpieluchowanie nie ruszyło się do przodu ani trochę. Dwa dni bez pieluchy, stos zasikanych majtek, skarpet, getrów i ciągła niechęć... Nic go nie przekonuje, nic nie zachęca.
- Filip, prosze usiądź na nocnik.
- Nie ma mowy!!
- Filip, przynieś nowe majtki.
- Jus wsystkie osikałem!!
- Uciekaj, ty potworzu - to do mnie w trakcie zabawy :)
Pojutrze trzy lata grzdyla!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz