Dziś ostatni dzień Festynu Archeologicznego w Biskupinie. Byliśmy. Pierwsze zetknięcie z historią :) Podobało się, bo były konie, grochówka z kuchni polowej, muzyka na bębnach, walki rycerzy (wojów?). Była okazja do tego, by polepić z gliny, popisać na skorupkach piórem i zjeść podpłomyka.
Fotorelacja :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz