środa, 5 września 2012
Zmienna
Dziś przejażdżka do Bydgoszczy. Z dmuchanym Hello Kitty. Miałyśmy szczęście do pomocnych osób jeśli chodzi o wózek, a teraz nim się poruszamy, bo nie byłabym w stanie nieść Tosi, nawet w Tuli. W jednym sklepie na zagadywanie pań okazała się bardzo nieśmiała, spuszczając co chwilę głowę, ale już w mojej dawnej szkole poszła z panią sprzątaczką do sali. W barze mlecznym mała histeria, bo nieopatrznie wzięłam frytkę, którą ona koniecznie chciała! Dobrze, że to było "drugie danie" i mogłyśmy szybko wyjść. Poniżej rano, przygotowania do wyjścia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz