Jeste! Jest! Mamy kolejny sukces językowy. W końcu Tosia wymawia swoje imię. No nareszcie. Do tej pory na pytanie jak masz na imię, odpowiadała: ja :)
A tydzień temu miałyśmy spotkanie piernikowe i razem z Aniami i Wojtkiem upiekłyśmy niezliczone ilości tych świątecznych ciasteczek w jeszcze bardziej niezliczonych kształtach. Sprzątania było sporo,zmęczenie przez cały kolejny dzień, ale było warto :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz