wtorek, 11 grudnia 2012

Wizyta Mikołaja

W sobotę odbyło się u nas uroczyste przyjęcie Mikołaja, takiego z prawdziwego zdarzenia. Tosia po raz pierwszy miała okazję poznać pana z wielką brodą, więc obstawiałam starch, panikę, płacz i ucieczkę pod stół. Ależ skąd!! :) Jedynie na pierwszy moment, kiedy to ktoś zapukał do okna, reakcja to było przyklejenie się do nóg, ale potem biegła do Mikołaja w podskokach :) Nie bała się usiąść na kolanach, odpowiadać na pytania, no i oczywiście odbierać prezentów. Ba, na koniec była nawet piosenka :) Mnóstwo emocji, wrażeń, śmiechu, no to relacja foto:
Eh, że tych skarpet zapomniałam zdjąć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz