piątek, 30 listopada 2012

Przekorne spanie

Mija 9.30, a ja czekam, aż Tosia się obudzi. Normalnie to byłoby super, czas wolny dla mnie. Ale ona śpi najdłużej zawsze, jak mamy gdzieś jechać, tak jak dziś. Wizyta u lekarza na 12, wcześniej muszę ją odstawić na Bohaterów, no i pewnie znowu będziemy się spieszyć i pędzić. Jeśli zostajemy w domu, to już jakoś nie jest takim śpiochem. No ale jak się wczoraj szalało z tatą w łóżku do 22, zaśmiewając się głośnym rechotem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz