poniedziałek, 16 listopada 2015

Duża i mocny

Siedzą, kolorują, ciągle się przekomarzając: a ja mam to, a ja tamto, a ja pierwsza, a ja już pokolorowałam
Tosia: - Zapalę światło.
Filip: - Nooo, fiatło, bo ty jesteś juz duża, masz pięć lat, a ja nie.

Filip: - Kooocham cie, oooo tak mocno.
I ściska naprawdę mocno. I to jedynie mnie podtrzymuje teraz, kiedy tych jego histerii tak wiele, o takie błahostki, kiedy każde wyjście, przebieranie wiąże się z ooooo takim lamentem.

U Tosi faza rysowania, malowania. Widać, jak te jej rysunki ewoluują, jak postacie się zmieniają, zaczynają namwet się poruszać :) - Mamo, jak narysować, że on kopie piłkę i nogę ma tak, o tak do góry? Nieudolnie pokazałam. I widzę teraz postacie z podniesionymi nogami, rękami. Ostatnio przygotowała kartki z róznymi rysunkami dla wszystkich dzieci w grupie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz