Jęcząca w łazience, łzy w oczach.
- Co się stało? Tosia, ty chyba sama nie wiesz, czego chcesz.
- Tak, mamo.
Próbowałyśmy dzis wierszyków. Zaskoczyła mnie swoją pamięcią.
- Takie klótkie, mamo?
Ciągle zagaduje brata:
- Co mały? Pats tu na Tosie. Oooo, patsy. I ziewa. I fika (w międzyczasie łaskocze go w stopy).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz