Chyba każdy zerówkowy dzień sprawia, że postrzegam Tosię jako coraz starszą, doroślejszą. Dopytuje, kiedy będą w końcu lekcje, kiedy będą się uczyć, a dziś: "A co mi radzisz, żebym kim była, jak dorosnę".
- Zależy, co lubisz i chcesz robić.
- Kolorować, układać puzzle, robić zdjęcia - padła odpowiedź.
Radość z rowerowej jazdy, z samowsiadania, hamowania, slalomu. Bezcenne. Uwielbiam. Kolejny krok w "dorosłość" :)
Filip siedzi w swoim ulubionym miejscu zamiast nocnika.
- Masz kupę?
- Nie. Jestem zła. Peskadzas mi. Cytam zete.
- Tosia, nie gadaj, kololuj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz