- Będziemy puszczać fawelki?
- Coo?
- No fawelki. Jak u Igi w nocy.
Jej, że też nie zajarzyłam od razu, że chodzi o fajerwerki :
Zauważam różnicę w Tosi zachowaniu. Na plus. Dawno nie było rzucania się na podłogę i histerii z byle powodu. Jest energia, szaleństwo, niesłuchanie, są i gorsze dni, ale to już zupełnie inna dziewczynka, bardziej współpracujaca. Wiecznie głodna zabawy i nowych pomysłów. - Co polobimy - pada kilkanaście (dziesiąt?) razy dziennie.
A Filip dzis padł niespodzianie wcześnie. Jutro pewnie będzie dzień nadaktywności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz