Filip kończy dziś pięć miesięcy, a mnie nie chce się wierzyć, że to już aż tyle. A przecież dokładnie rok temu dopiero dowiedziałam się na wizycie, że test jednak się nie myli :) Tymczasem taki duży chłopczyk z filuterną grzywką, zadziwionymi oczami codziennie się do mnie uśmiecha, wymachuje rękami i nogami, a od dziś w końcu daje radę z przewrotami. Do tej pory zdarzyły mu się tylko kilka razy. Śmiesznie sobie popiskuje, nie odkryłam jeszcze, czego objawem są te krzyki, może po prostu naśladuje siostrę? :) Rośnij nam dalej Filipku!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz