sobota, 13 lipca 2013

Wakacje cd

Tosia wypoczywa w Solcu, jest od niedzieli i oczywiście ani myśli wracać czy zatęsknić. Za dużo się dzieje pewnie... basen, Jurapark, dwie babcie, remont i pomaganie w nim, malowanie z Kinią, zakupy, robienie pierogów z jagodami i pewnie wiele, wiele innych rzeczy, o których nawet nie wiem. A ja mimo że odczuwam odpoczynek i jest zdecydowanie spokojniej, to i tak tęsknię, i z tęsknoty tej dziergam jej literkę T :)

Filip dziś miał szczepienie, bardzo dzielnie je zniósł. Waga 7300, czyli o kilogram więcej niż ostatnio, prawie dwa miesiące temu. A byłam przekonana, że będzie dużo więcej :) Wędzidełko do podcięcia. I od dziś nowa umiejętność pod tytułem: potrafię złapać własną stopę! Trzymany na rękach odwraca się w stronę, którą chce, wierci się, łapie za włosy :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz