Ekscytacja nową umiejętnością trwa. I my się cieszymy, i Tosia. I my puchniemy z dumy, i Tosia. Chodzi pospiesznie, byle zdążyć zrobić jak najwięcej kroków przed upadkiem. Z każdą próbą lepiej - dłuższe dystanse, zawracania, tylko przeszkody ciężko się omija, bo jak już jeden szlak obrany, to nie rady tak od razu zmienić kierunku :)
Przed spaniem trzeba oczywiście koniecznie sprawdzić, czy to chodzenie jest fajne i trochę pospacerować po pokoju. Usypianie znowu się wydłuża...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz